Niewiele jest w mieście rzeczy równie imponujących, jak wymykające się prostym formom dominanty wysokościowe. Zatem w moim kalendarzu obowiązkowo musiały zagościć czające się nad Stocznią Gdańską sępie sylwetki dźwigów. Udało mi się je uchwycić w lapidarnym stylu przywodzącym na myśl kreskę solidarycową, z czego jestem osobiście dumna.
Ilustracja pochodzi z Kalendarza filmowego 2025.
☞ Druk riso na bezkwasowym papierze Munken 240 g
☞ Ręcznie sygnowany
☞ Sprawdź koniecznie inne plakaty z serii Architektura!